....zorganizować kram do szycia! Zacznijmy od igielnika....
poniedziałek, 4 listopada 2013
poniedziałek, 28 października 2013
Kto by pomyślał...
......że w tym wieku dorobię się tylu bobasków ? To już przecież brawdziwy żłobek.....i jest ich jeszcze więcej, ale czekają na sesję zdjęciową ;)
piątek, 13 września 2013
Farbowanie solarne
Brzmi trochę dziwacznie....wygląda też, a jakie będą efekty przekonamy się za jakiś czas.
Jako pierwsze powędrowały do słoja trociny modrzejca kampechiańskiego a prościej powiedziawszy drzewa kampeszowego.....dzięki czemu już po kilku godzinach woda zabarwiła się na piękny bordowo-liliowy kolor.
Na woreczku z trocinami spoczął motek wełny owczej wcześniej wygotowany w ałunie
a na tym wszystkim kwiatki "kosmos" z odrobiną kurkumy.
Słoik został wypełniony po brzegi wodą i szczelnie zamknięty powędrował na słoneczko.
Po kilku dniach liliowy odcień całkiem zaniknął i wszystko przbrało ciepły, bordowy kolor .
W drugim słoju umieściłam suszone płatki czerwonych róż.....niestety nie zrobiłam zdjęcia a tak to wygląda po kilku dniach kiszenia się w słońcu.....
Ciekawa jestem bardzo ostatecznego efektu.....może już za tydzień?
czwartek, 22 sierpnia 2013
Zakamarki mego atelier...część pierwsza
....doprawdy nie wiem jak to się stało, że jeszcze nie zaprosiłam Was do mego atelier.....może nieustannie panujący tu bałagan artystyczny, a może zwykłe roztrzepanie, nieuwaga......mam nadzieję, że mi wybaczycie to faux pas i mimo wszystko zechcecie mnie odwiedzić .
Atelier rozpanoszyło się w ostatnich latach więc macie wiele zakamarków do zwiedzenia.....zacznę od małego laboratorium gdzie powstają przeróżne mikstury barwierskie ....
Wszystkie te słoiczki zawierają barwniki kwasowe a właściwie pigmenty w trzech podstawowych kolorach : niebieski, żółty i czerwony. Aby orzymać pozostałe kolory muszę je wymieszać w odpowiednich proporciach a
następnie dodać inne substancje i w ten sposób powstaje moja osobista paleta barw.
Po ufarbowaniu motki wełny leniuchują sobie w ogrodzie, na werandzie i gdzie popadnie aż do wyschnięcia...
po ususzeniu, posortowane według rodzajów i kolorów czekają na ich dalszy los....
Tutaj możecie pooglądać efekty mych praktyk barwierskich ....
W następnym odcinku o barwieniu NATURALNYM
***
***
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
W pogoni za kosmosem
Zupełnie nieoczekiwanie w ogródku sąsiadki pojawił się KOSMOS, a właściwie mnóstwo małych, pomarańczowych kosmitów.....nieoczekiwanie bo mamy środek zimy a te radosne , kolorowe kwiatki kwitną w pażdzierniku czyli z początkiem wiosny. Odczekałam trochę a gdy kwiatki nacieszyły nasze oczy i zaczęły lekko obumierać udałam się w pogoń za nimi......ostatecznie wylądowały w dużym kociołku
razem z motkami sznurka bawełnianego......
Po kilku godzinach pichcenia na specjalnie przygotowanym palenisku...
kolorowe motki poddały się żmudnemu procesowi płukania...
i wreszcie rozbłysły intensywną, ciepłą żółcią !
Cosmos sulphureus Cav. - kosmos żółty(kosmos siarkowy) - naturalnie występuje w Meksyku oraz Brazylii .... czytaj dalej...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































