piątek, 6 maja 2011

Historia pewnej belki......

Miały być przemiany , będzie więc o pewnej starej belce wspornikowej ......kupiono kiedyś długie belki wspornikowe do budowy kościoła , ale jak to bywa w takich przypadkach belki okazały się dużo za długie więc poprzycinano je odpowiednio a resztki wylądowały na kupie śmieci....no , nazwijmy to trochę ładniej ....na kupie odpadków budowlanych ; )  i gniły latami całymi ....... Drewno jednak okazało się bardzo twarde więc mimo iż czas nie obszedł się z nimi zbyt łaskawie to i tak uchowały się jeszcze piękne kawały .....
I z tych właśnie resztek zrobiłam świeczniki kolosy.....tak , tak są duże i ciężkie !
A oto pierwszy z nich.



7 komentarzy:

  1. No masz, ale pomysł! Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, ha.....w tym samym czasie gdy pisałam u Ciebie Ty byłaś u mnie !

    OdpowiedzUsuń
  3. jakże tu u Ciebie pięknie!
    blog dopracowany w detalach:)
    szkoda, że wciąż nie umiem po portugalsku, mogłabym resztę blogów Twych podziwiać dokładniej

    Ps. dziękuję z wizytę u mnie i candwanie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Rafija, i ja dziękuję za odwiedziny : ))) Blog Demetria jest głównie o miejscu w którym mieszkam , to taka nasza gazetka ścienna.....pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  5. zawsze podziwiam Twoją wyobraźnie, spojrzenie na przedmiot i pomysł na jego wykonanie. Świecznik mi się bardzo podoba, przez połączenie z delikatną świeczka sam staje się delikatniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu,ja szanuję ..Twój szacunek do przyrody i świata,który nas otacza:) To się czuje w Twoich pracach:)Bardzo Cię cenię za to,ze potrafisz robić piękne przedmioty z "odpadów".Pzdr,Magda!

    OdpowiedzUsuń
  7. No i nie wiem co mam powiedzieć , chyba tak zwyczajnie .......dziękuję : ))))))))

    OdpowiedzUsuń